„Kordian” Juliusza Słowackiego

  • Agnieszka Krasnodębska
Słowo „serce” w języku łacińskim brzmi „cor”. Dzieje bohatera Słowackiego miała więc wyznaczać symbolika serca. Kordian miał kierować się uczuciem, miłością. I taki jest w tej lekturze.

Motto utworu

Pochodzi z poematu Słowackiego zatytułowanego „Lambro” i brzmi:
Więc będę śpiewał i dążył do kresu;
Ożywię ogień, jeśli jest w iskierce.
Tak Egipcjanin w liście aloesu
Obwija zwiędłe umarłego serce;
Na liściu pisze zmartwychwstania słowa;
Chociaż w tym liściu serce nie ożyje,
Lecz od zepsucia wiecznie się zachowa,
W proch się rozsypie… Godzina wybije,
Kiedy myśl słowa tajemne odgadnie,
Wtenczas odpowiedź będzie w sercu – na dnie.   

Dzieje Kordiana

Kordian to przedwcześnie dojrzały piętnastolatek, który cały czas spędza na rozważaniach nad sensem własnej egzystencji. Zakochuje się w starszej od siebie kobiecie, przeżywa rozczarowania i ból romantycznej miłości. Myśli nawet o samobójstwie, ale stary sługa Grzegorz przekonuje go, aby wyruszył w podróż w poszukiwaniu sensu życia. Kordian najpierw jedzie do Anglii, gdzie dowiaduje się, że urzędy można kupić – światem rządzi pieniądz i władzę ma ten, kogo stać za nią zapłacić. We Włoszech przeżywa gorący romans, który kończy się wraz z końcem pieniędzy – bohater rozumie, że miłość też można kupić za pieniądze. Ostatnie rozczarowanie przeżywa podczas spotkania z papieżem, który każe narodowi polskiemu być wiernym carowi, a nawet straszy klątwą buntowników. Przełomowym momentem dla całego utworu i losów bohatera jest monolog na szczycie góry Mont Blanc. Kordian przechodzi metamorfozę. Staje się gorliwym patriotą, który postanawia poświęcić się w imię ojczyzny (winkleriedyzm). W cudowny sposób zostaje na chmurze przeniesiony do Polski. Próbuje zabić cara, ale jego własne słabości – Strach i Imaginacja nie pozwalają mu dokonać tego czynu. Zostaje skazany na śmierć, którą zamieniają na zesłanie.

Ocena powstania listopadowego w „Kordianie”

Dyskusja nad przyczynami klęski powstania była jednym z głównych tematów polskiej literatury polistopadowej. Rozpoczynające utwór „Przygotowanie” jest analizą przyczyn wybuchu i klęski powstania listopadowego. Słowacki uważa, że w historię ludzkości ingerują siły nadprzyrodzone, siły piekielne, na które ludzkość nie ma wpływu.
W nocy na przełomie wieków (pomyłka Słowackiego – przełom wieków był rok później) diabły stwarzają osobistości, które to będą kształtować historię w nadchodzącym wieku.
„Dziś mamy prawo stwarzać królów i nędzarzy/ Na całą rzekę stuletniego cieku./ Więc temu narodowi stwórzmy dygnitarzy,/ Aby nimi zapychał każdą rządu dziurę.”/ „Dobra rada, stańcie kołem,/ Stwarzajmy ludzi do rządu”.
Intencje, z jakimi stanęli Polacy do walki również miały wpływ na klęskę – chęć zemsty ze strony narodu polskiego na zaborcy. Poprzez zemstę niewiele można zdziałać. Słowacki pisze: „Ten naród się podniesie, zwycięży i zginie;/ Miecze na wrogach połamie...”.
Jednak główną przyczyną upadku powstania byli jego przywódcy. Generał Chłopicki – nieudolny w działaniu, odizolował się od ludu i nie dopuścił do powstania chłopów, w ten sposób zmniejszył szanse na wygraną (zwiększenie polskich oddziałów walczących w powstaniu). Adam Jerzy Czartoryski – dyplomata prowadzący zbyt zachowawczą politykę, był wciąż niezdecydowany w swoich działaniach. Generał Skrzynecki – odpowiedzialny za kierowanie polskimi oddziałami, stosował nazbyt zachowawczą taktykę wojenną. Unikał kontaktu z wrogiem. Generał Krukowiecki – był odpowiedzialny za upadek stolicy, zdrajca, który podpisał dekret o poddaniu Warszawy.
W „Przygotowaniu” odnajdziemy słowa oskarżenia w stosunku do walczących, którzy są niezdolni do walki. Poeta nazywa ich „ospalcami”, bohaterami są tylko z nazwy, w rzeczywistości nie byli gotowi ani chętni do poświęceń.

Rola poety i poezji według Słowackiego

Klęska powstania listopadowego spowodowała, że inaczej niż dotychczas zaczęto postrzegać rolę poezji w życiu pokonanego narodu. W „Prologu” do „Kordiana” Słowacki przedstawił trzy wizje roli poezji.
Pierwsza Osoba „Prologu” (utożsamiana z Mickiewiczem) przedstawia poetę jako wieszcza, proroka, który opisuje dzieje ojczyzny nad jej trumną.
„Pozwól, Panie, tuszyć,/ Że słowem zdołam cielce złote giąć i kruszyć...”.
Słowo poety miało oddziaływać na umysły, wpływać na społeczeństwo, kreować i krzewić wartości. Poeta-wieszcz miał nawoływać do walki (poezja tyrtejska), do działania, a w chwili klęski rozpaczać nad losem ojczyzny, ale jednocześnie leczyć narodowe rany i pocieszać.
Naród ma biernie czekać, jest skazany na Bożą sprawiedliwość. Sam Słowacki tłumaczył cierpienia, jakie dotykają naród polski wyrokami Opatrzności. Tak interpretował historię. Wyznaczał Polakom i Polsce specjalną misję – misję poświęcenia się (mesjanizm narodowy). Taką właśnie, uspokajającą, mesjańską poezję wywyższa Pierwsza Osoba „Prologu”.
Druga Osoba Prologu prezentuje zupełnie inną postawę, krytykuje przedmówcę:
„Ja wam zapał poety na nici rozpędzę,/ Wy śmiejcie się z zapału mego towarzysza.../ Kto on (...)/ Wygnaniec. – A włos/ czarny w siwość mu zamienia/ Nie wiek, ale zgryzota”.
Poezja nie ma tu siły sprawczej, poeta to wygnaniec, emigrant, samotnik, opuszczony indywidualista, osiwiały ze zgryzoty, ponieważ nie ma siły oddziaływania. Sztylet jego słowa może jedynie zabijać głupców albo wrogów.
Trzecia Osoba Prologu – utożsamiana z samym Słowackim – ignoruje poprzedników: „Zwaśnionych obu spędzam ze scenicznych progów”. Według niej poezja powinna sięgać do tradycji rycerskich, sławić świetność narodu, przypominać o bohaterstwie i w tym duchu motywować do działania, opiewać piękno rodzimego krajobrazu, rozbudzać tęsknotę, nadzieję i uczucia patriotyczne. Być swego rodzaju urną, skarbnicą, narodowych mitów, które powinny zostać wykorzystane w odpowiednim momencie w walce o wolność Polski.

„Kordian” na maturze

W ubiegłych latach jeden z tematów maturalnych brzmiał: „Analizując wypowiedzi bohaterów romantycznych, porównaj postawę Kordiana i Męża. W interpretacyjnych wnioskach wykorzystaj wiedzę o utworach, z których pochodzą fragmenty.”
Według klucza maturalnego, analizując wypowiedź Kordiana, należało napisać:
Kim jest i gdzie znajduje się w chwili ukazanej we fragmencie, sposób widzenia jesiennej natury – wszystko jest umieraniem, uleganie nastrojowi przypisywanemu przyrodzie (np. smutek, cierpienie, zamieranie, melancholia), poczucie wewnętrznej słabości (porównanie do więdnącego drzewa), świadomość własnej niezdolności do czynu, niezdolność do podjęcia decyzji, sceptycyzm – brak wiary w cokolwiek (w siebie), poczucie zagubienia w świecie tajemniczym, niepoznawalnym, bezsilność wobec niego, myśl o samobójstwie, pragnienie odnalezienia celu – wielkiej idei (nadającej sens życiu), pragnienie całkowitego poświęcenia się idei (bycia jej narzędziem), szukanie idei (celu) poza sobą – w naturze, w Bogu, marzenie o sławie, szukanie szansy w odnajdywaniu nowych dróg (porównanie do Kolumba), świadomość, że nieszczęśliwa miłość zamyka w zaklętym kręgu, ambiwalencja uczuć (wewnętrzne rozdarcie), np.: myśli – serce, krępujący konwenans – odkrywanie nowych dróg.

Ciekawostki

Pełen dokładny tytuł dzieła brzmi: „Kordian. Część pierwsza trylogii Spisek koronacyjny”. Druga część w ogóle nie powstała, a część trzecia (wcześniej zapowiedziana w katalogu księgarni Januszkiewicza i wspominana w listach poety) została prawdopodobnie spalona przez autora.
Imię tytułowego bohatera Kordian wymyślił Słowacki. Po łacinie cor, cordis oznacza serce. Bohater Słowackiego jest człowiekiem o wrażliwym sercu, kierującym się sercem. W czasach romantyzmu było kilka słów zawierających rdzeń kor- m.in. kordiaczny – swarliwy, śmiały, czupurny; kordiana – niemoc, „kiedy człowiek cierpi wielkie ciążenie na sercu”, „serca ckliwość”, kordialny – wzmacniający serce, serdeczny (za „XIX-wiecznym Słownikiem” Lindego (1807–1814) i Orgelbranda (1861). Słowacki połączył różne skojarzenia: z jednej strony buntowniczą naturę, aktywizm, śmiałość, a z drugiej strony wrażliwość serca.

Okoliczności powstania „Kordiana”

Z listów Słowackiego do matki wynika, że prace nad „Kordianem” rozpoczął w pierwszym kwartale 1833 r. w pensjonacie pani Pattey w Les Pâquis pod Genewą (według innych źródeł pisał od listopada 1833 roku), ukończył natomiast 30 listopada. Dramat został wydany po raz pierwszy w 1834 roku w Paryżu, a jego prapremiera odbyła się dopiero w 1899 roku w Krakowie.
Analizujący listy Słowackiego badacze stwierdzili, że przez osiem miesięcy poeta napisał mniej niż jedną trzecią dzieła, natomiast później skończył dzieło w przeciągu niecałego miesiąca. Jak wynika z listów Słowacki pisał głównie w nocy, wówczas nachodziła go wena twórcza. Nie do końca wiadomo, czy rzeczywiście dramat miał być pierwszą częścią trylogii, Słowacki w 1838 roku pisał w liście do przyjaciela Eustachego Januszkiewicza „moja trzecia część Kordiana spalona”.
„Kordian” w zamyśle Słowackiego miał być odpowiedzią na III część „Dziadów” Mickiewicza.
Słowacki w roku 1832 osiadł w Paryżu i wydał tam dwa tomiki „Poezji”, które niestety nie wywarły wielkiego wrażenia na czytelnikach. Natomiast, kiedy w Paryżu pojawił się Mickiewicz i wydał najpierw III część „Dziadów”, następnie „Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego”, został obwołany wieszczem. To Mickiewicz narzucił odbiorcom swój styl, który oni uznali za obowiązujący. Słowacki nie miał takiej siły przebicia, aby zaistnieć w Paryżu. Poczuł się dotknięty tym, że Mickiewicz opisał w III części „Dziadów” jego ojczyma Augusta Bécu, co bardzo zabolało matkę poety. Obrażony Słowacki wyjechał do Genewy i tam napisał „Kordiana”. Słowacki opublikował dramat anonimowo. Prawdopodobnie dlatego, że ukazując rodzinę carską w niekorzystnym świetle, mógł się narazić na represje. Udowodnił tym swój geniusz i to, że może dorównać mistrzowi, ponieważ w momencie wydania książki krążyły pogłoski, jakoby autorem dzieła był Adam Mickiewicz. Próby dementowania tej pogłoski przez wydawcę Mickiewicza bagatelizowano.
Poeta oświeceniowy Julian Ursyn Niemcewicz ostro skrytykował dramat, a Słowackiego nazwał „wierszogryzmołem”.
 
Oceń materiał: 
Brak ocen