„Potop” Henryka Sienkiewicza

  • Agnieszka Krasnodębska
Maturzyści krzywią się na samo wspomnienie tej lektury – długa, nudna, staroświecka. Ostatecznie obejrzą film. A to źle, to nawet wstyd nie znać dzieła, które nie tylko należy do absolutnej klasyki literatury polskiej, ale jeszcze opowiada niesamowitą historię miłości, zdrady, nawrócenia... Na maturze może się pojawić polecenie opisu przemiany głównego bohatera albo opisu obrazu Polski w czasach potopu szwedzkiego. W ubiegłych latach taki właśnie temat był na maturze: Jaki obraz Polaków XVII wieku wyłania się z „Potopu” Henryka Sienkiewicza? – uczniowie mieli oprzeć się na dwóch fragmentach i odnieść do całości powieści.

Powieść „ku pokrzepieniu serc”

Sienkiewicz napisał „Potop” w czasie, gdy Polski nie było na mapie Europy, nie istniały instytucje państwowe. Aby nie stracić tożsamości narodowej i nie ulec wynarodowieniu, należało podtrzymywać ducha narodu i wspominać przeszłe zwycięstwa. Dlatego Sienkiewicz, korzystając z XVII-wiecznych dokumentów, napisał powieść, w której opisał wyjątkowe postacie, czyny i zdarzenia. Podał przykłady takich sytuacji, które dowodziły, że można wyjść zwycięsko nawet z najbardziej tragicznej sytuacji. Dzięki temu stworzył dzieło, które napełniało Polaków dumą (z bycia potomkami takich bohaterów) i przekonywało, że nie należy tracić nadziei.
Kiedy już wszystko wydawało się stracone – broniła się tylko Jasna Góra – zryw wszystkich Polaków pozwolił odzyskać utraconą ojczyznę.
Kazimierz Wyka napisał, że Sienkiewicz „szukał wielkości tkwiącej w postaciach, czynach i zdarzeniach, którą można by było przeciwstawić karłowatej współczesności oraz zaspokojenia ówczesnych zapotrzebowań na mit kompensacyjny”. Ten mit to po prostu zadośćuczynienie Polakom z lat niewoli, miód na duszę umęczonego narodu.
Sienkiewicz w dziele „O powieści historycznej” napisał: „Powieść historyczna nie tylko nie potrzebuje być poniewieraniem prawdy dziejowej, ale może być jej objaśnieniem i dopełnieniem. Ona powlecze odpowiednią barwą szare mury wzniesione przez historię, ona wypełni odpowiednio ich szczeliny, odtworzy na mocy analogii odarte przez czas ornamenty, odgadnie to, co być mogło, wygrzebie, co zostało zapomniane, i nie przekraczając zdarzeń dziejowych, może ułatwić zrozumienie. I może, bo odtworzy duszę człowieka lat minionych, jego namiętności, sposób myślenia; pokaże nam go, jak rzekłem wyżej, nie w mroku grobowej krypty, ale w świetle słonecznym. Co jeśli uczynić zdoła, będzie w całym znaczeniu wyrazu – i powieścią, i historią”.
W ostatnim zdaniu „Trylogii” Henryk Sienkiewicz napisał: „Na tym kończy się ten szereg książek pisanych w ciągu kilku lat i w niemałym trudzie – dla pokrzepienia serc”. Temu właśnie celowi podporządkował wszystkie części cyklu.

Losy miłości Andrzeja Kmicica i Oleńki Billewiczówny

Chorąży orszański Andrzej Kmicic wraca z wojny do zaręczonej z nim Oleńki Billewiczówny. Choć młodzi widzą się po raz pierwszy – zakochują się od pierwszego wejrzenia. Jednak nie dane jest im być razem. Żołnierze Kmicica wdają się w bójkę z miejscową szlachtą, która zabija żołnierzy. Kmicic mści się okrutnie – pali wieś i morduje mieszkańców. Oleńka nie może mu tego darować. Dodatkowo zmuszony przez Radziwiłła przysięga mu wierność na krzyż i kiedy okazuje się, że ten jest zdrajcą, początkowo staje po jego stronie. Zostaje przez szlachtę i narzeczoną uznany za zdrajcę. Najbardziej boli go utrata ukochanej.
Oleńka bardzo cierpi, nie może uwierzyć w plotki rozsiewane przez Bogusława Radziwiłła, że Kmicic ofiarował się porwać króla.
Kiedy Kmicic zaczyna rozumieć intencje Radziwiłłów, próbuje porwać Bogusława, ale zostaje ciężko ranny. Podczas rekonwalescencji podejmuje decyzję o przyłączeniu się do szlachty i walki ze Szwedami. Nie może jednak walczyć pod własnym nazwiskiem – wszyscy uważają go za zdrajcę. Przybiera imię Babinicz i wyrusza do króla. Po drodze podsłuchuje rozmowę Szwedów, którzy chcą zdobyć klasztor jasnogórski. Zmienia plany i pomaga w obronie Jasnej Góry. Dociera w końcu na Śląsk do króla i kiedy jest ciężko ranny w obronie władcy – wyznaje, kim jest. Bohater zostaje zrehabilitowany. Walczy po stronie króla, wciąż myśląc, jak uratować ukochaną z rąk Radziwiłła. Po wielu perypetiach ciężko ranny wraca do Wodoktów. Oleńka wciąż ma go za zdrajcę i chce wstąpić do klasztoru. Dopiero kiedy podczas nabożeństwa w kościele w Upicie ksiądz odczytuje list od króla rehabilitujący Kmicica, młodzi mogą się połączyć. Biorą ślub, a po kolejnej wojennej wyprawie osiadają w Wodoktach.

„Potop” na maturze

Najbardziej prawdopodobny wydaje się temat dotyczący głównego bohatera – jego przemian i bohaterstwa, tego, że każdy może się zmienić i zostać zrehabilitowany.
Bez względu na to, jaki fragment losów Kmicica będzie podany do analizy, należy przypomnieć, co przeżywał wcześniej i jak postępował później. Należy pamiętać o odwołaniach do całości tekstu. Bo jak opisywać Kmicica bez informacji, że to „wielkiej fantazji kawaler, choć gorączka okrutny”, którą przytacza panna Oleńka na pierwszych stronach powieści.
Jednym z najważniejszych motywów powieści jest motyw przemiany. Dzięki opowieści o losach Kmicica poznajemy kolejne etapy dojrzewania wewnętrznego bohatera. Począwszy od hulaki, który uważa, że “każdy sobie pan w naszej Rzeczypospolitej, kto jeno ma szable w garści i lada jaką partię zebrać potrafi”, zmienia się w odważnego obrońcę ojczyzny, który jest gotów zrezygnować z własnego szczęścia dla dobra narodu.
Nie zapomnijcie też dopisać, że w postaci Kmicica można dostrzec cechy romantycznego bohatera Jacka Soplicy, czyli księdza Robaka. Obaj bohaterowie cierpieli z miłości, obaj, aby odkupić swoje winy, walczyli dla dobra ojczyzny pod przybranym nazwiskiem. Jacek Soplica został zrehabilitowany przed śmiercią. Kmicic żył w szczęściu, ciesząc się ogólnym szacunkiem.

Ważne cytaty

Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy.

Książę Bogusław Radziwiłł o Rzeczpospolitej (tom I, rozdział 25)

Jednym z największych triumfów powieściopisarskich Sienkiewicza w Potopie jest stworzenie całej galerii różnorodnych postaci. Nie zapomni ich nigdy, kto bodaj raz tę powieść przeczytał, zwłaszcza że każda z nich posiada swoje odrębne cechy, dzięki którym tak liczne osoby nie mieszają się w pamięci czytelnika.

Juliusz Kijas, “Potop Henryka Sienkiewicza”

Zapamiętaj, że „Potop” to:

•    powieść obyczajowo-historyczna z wątkiem romansowym – równolegle istnieją dwa wątki fabularne: miłosny (klasyczny trójkąt: Kmicic, Aleksandra Billewiczówna i Bogusław Radziwiłł) oraz historyczny
•    powieść, w której dodatkowo odnajdziemy:
– elementy baśniowe – bohaterowie bez szwanku wychodzą z sytuacji pozornie bez wyjścia, dobro zwycięża nad złem, szczęśliwe zakończenie
– elementy powieści przygodowej i westernu – dwóch mężczyzn walczy o miłość jednej kobiety, są biorą udział w wojnach
– elementy legendy i średniowiecznego apokryfu – opisy oblężenia Jasnej Góry, na przykład tajemnicza przepowiednia starosty
– elementy realistycznej powieści “dokumentalnej” – wierne opisanie, na podstawie źródeł, obyczajów i stylu życia XVII-wiecznej szlachty czy arystokracji

Ciekawostka o powstaniu powieści

„Potop” to środkowy, najobszerniejszy tom „Trylogii” Henryka Sienkiewicza. Do jego napisania Sienkiewicz przygotowywał się cztery lata. W liście z 1883 roku pisał: „O swojej powieści powiem to tylko, żem grunt pod nią przygotował z całą sumiennością i przeczytałem mnóstwo źródeł współczesnych, tak że jednego nawet nazwiska nie zaczerpnąłem z fantazji. Starałem się też koloryt epoki oddać wiernie i to, co wyda się może zbyt szorstkim, jest wiernym czasów odbiciem”.
Pracę nad powieścią rozpoczął 1 października 1884 roku w Warszawie. Pisał „Potop” w europejskich uzdrowiskach, w których towarzyszył chorej na gruźlicę żonie. Po jej śmierci Sienkiewiczowi było trudniej pisać powieść, ale drukował ją w odcinkach w „Słowie” od 23 grudnia 1884 do 2 września 1886, a także w krakowskim dzienniku „Czas” i w „Kurierze Poznańskim”. Sienkiewicz zakończył pracę nad powieścią 21 sierpnia 1886 roku w austriackim uzdrowisku Kaltenleutgeben niedaleko Wiednia. W tym samym roku ukazała się sześciotomowa edycja powieści.

 
Oceń materiał: 
Brak ocen
Obrona Jasnej Góry na obrazie Januarego Suchodolskiego, fot. wikipedia/domena publiczna
Obrona Jasnej Góry na obrazie Januarego Suchodolskiego, fot. wikipedia/domena publiczna